OPINIE. Słabość polskiej piłki nożnej

Andrzej Prętnicki

Na trzech ostatnich turniejach rangi mistrzowskiej reprezentacja Polski w piłce nożnej nie wyszła z grupy. Tym razem Cudu nad Wisłą też nie było. Przyczyny takiego stanu rzeczy kibice tłumaczą w różny sposób! ,,To trener Smuda zawalił, to PZPN z prezesem Lato, a może minister Mucha…?” W kilku zdaniach pragnę wyrazić swoją tezę: Nie mamy potencjału ludzkiego w postaci zawodników.

Osławiona trójka z Dortmundu tak naprawdę z Borussią na arenie międzynarodowej niewiele do tej pory osiągnęła. Przypomnę tylko, że ostatni start w lidze mistrzów dla w/w klubu zakończył się ostatnim – 4. miejscem w grupie. Wcześniejszy występ w lidze europejskiej trzeba uznać za porażkę – w rozgrywkach grupowych klub Lewandowskiego, Błaszczykowskiego i Piszczka nie wyszedł z grupy. Dochodzi do tego fakt, że niewielu piłkarzy mistrza Niemiec gra w podstawowym składzie reprezentacji tego kraju. Mamy więc potwierdzenie słuszności postawionej tezy.

Pozostali zawodnicy reprezentacji Polski w zagranicznych ligach również ,,nie błyszczą”. Nasza rodzima Ekstraklasa próbuje podwyższać poziom, ale póki co, wyróżniające się postacie pochodzą z innych państw. Reasumując, można przychylić się do opinii Zbigniewa Bońka, który o latach świetności polskiej piłki powiedział m.in.: ,,Mieliśmy taką pakę, że mogła nas trenować nawet teściowa’’! Idąc tym tokiem myślenia można mieć żal, że waleczna Adamiakowa nie weszła na boisko. Kto wie, czy rogalem na długi słupek nie zaskoczyłaby bramkarza Petera Czecha. Natomiast tak całkiem na poważnie, to proszę popatrzeć na czołowe reprezentacje, na przykład Niemiec, Hiszpanii, Francji. Naturalizowani kadrowicze tych ekip, przeważnie ciemnego koloru skóry, w znaczny sposób przyczyniają się do podnoszenia jakości gry. W naszym społeczeństwie ludzie pokroju Jana Tomaszewskiego określiliby takie działania jako zdradę narodową.

Kończąc swój artykuł życzę wszystkim kibicom więcej powodów do radości za przyczyną polskiej piłki nożnej.

Andrzej Prętnicki – Sompolno