TRADYCJE BOŻONARODZENIOWE. Trzeba być życzliwym!

Bogumiła Staszak

Boże Narodzenia to okres związany z wieloma tradycjami. Jak przyznała Bogumiła Staszak z Przyjmy (w gminie Golina), była kierowniczka Klubu Rolnika w tej miejscowości, zdecydowana większość mieszkańców je zna, bowiem przechodzą z pokolenia na pokolenie.

Podczas kolacji wigilijnej atmosfera musi być życzliwa, nie można być smutnym, bowiem jaki jest ten dzień, taki cały rok. Ozdobą domu jest choinka, kolorowa, ozdobiona bombkami, łańcuchami i lampkami. Ale dodatkowo można dodać jemiołę. Wiesza się ją w Wigilię przed pierwszą gwiazdką: na drzwiach wejściowych od wewnątrz, nad stołem i nad źródłem ognia.

Pod białym obrusem na stole wigilijnym powinno się znaleźć sianko, symbolizujące ubóstwo Jezusa. Potraw podaje się 12, albo 11, na pamiątkę apostołów (ta druga liczna oznacza, że bez Judasza). Powinny być postne, zgodnie z chrześcijańską tradycją. Ważne jest to, aby przy stole pozostawić jedno puste miejsce – dla przygodnego gościa, albo jako przypomnienie zmarłych.

Przed przystąpieniem do wieczerzy dzielimy się opłatkiem, składając sobie najserdeczniejsze życzenia. Wśród potraw powinny się znaleźć m.in. ryby w różnej postaci, barszcz czerwony lub zupa grzybowa, kluski z makiem, kompot z suszonych owoców, ciasto (na przykład makowiec czy sernik). Wszystkiego trzeba spróbować. Bo to gwarantuje, że niczego nam nie zabraknie.

Na zdjęciu: Bogumiła Staszak podkreśliła, że tradycje bożonarodzeniowe są przekazywane z pokolenia na pokolenie.

 
PROMOCJA, REKLAMA, PROMOCJA, REKLAMA