Po kontroli NIK. Boiska z brakami

Dzięki programowi „Moje boisko – Orlik 2012” poprawiły się możliwości uprawiania sportu nawet w najmniejszych gminach. Ale szybkie tempo powstawania tych inwestycji doprowadziło do wielu nieprawidłowości. Potwierdziła to Najwyższa Izba Kontroli.

Jej uwagi można przenieść także na grunt koniński. Kontrola wykazała brak dbałości o jakość wykonania boisk, a także lekceważące traktowanie obowiązującego prawa. NIK zwraca uwagę, że na budowę orlików wydano ogromne kwoty, ale w efekcie powstały obiekty obarczone wadami. Przy tym w zakładanych przez Ministerstwo Sportu i Turystyki kosztach budowy zmieściło się jedynie 4 z 29 kontrolowanych gmin.

Jakość boisk zbyt często budzi zastrzeżenia. Stwierdzono braki w wyposażeniu, usterki, zamianę materiałów i przypadki niesolidnego wykonania projektu. Najczęściej powtarzającą się nieprawidłowością było oszczędzanie na tzw. piłkochwytach.

NIK zwraca także uwagę, że samorządy muszą bardziej dbać o pełne wykorzystanie orlików, a zwłaszcza o właściwy nadzór nad obiektami. Zdarza się, że gminy lekceważą obowiązek zatrudniania wykwalifikowanego trenera jako osoby prowadzącej zajęcia i dbającej o bezpieczeństwo. Finansowanie boisk i bezpieczeństwo ich użytkowania to sprawy tak znaczące, że NIK proponuje gruntownie rozważyć zmianę przepisów i inwestycję uznawać za zakończoną dopiero po potwierdzeniu przekazania obiektu do użytku oraz zapewnieniu środków na jego użytkowanie i zatrudnienie wykwalifikowanego trenera.

(źródło: Komunikat NIK w Warszawie nadesłany do Konińskiej Gazety Internetowej)

 
PROMOCJA, REKLAMA, PROMOCJA, REKLAMA