SOMPOLNO, WIERZBINEK. Bohaterowie Ochotniczych Straży Pożarnych

Listopad jest miesiącem pamięci o tych, którzy już odeszli. Są wśród nich wielcy patrioci oddający życie za nasz kraj w trudnych latach II wojny światowej. Z grona ofiar systemów totalitarnych wyłaniają się często zapomniani, jednak zawsze wierni, członkowie ochotniczych jednostek straży pożarnej. Nie brakowało wśród nich mieszkańców gmin Sompolno i Wierzbinek. W okresie okupacji wojennej wielokrotnie dawali oni przykład ofiarności dla dobra Ojczyzny.

Jeszcze w okresie zaborów przejawem patriotycznej postawy społeczeństwa były powoływane jednostki Ochotniczych Straży Pożarnych. W czasie II wojny światowej liczna grupa strażaków złożyła swoje życie na ołtarzu Ojczyzny. Najbardziej rozpoznawalną osobą w lokalnej społeczności jest bez wątpienia ksiądz Jan Mikołajczyk. W okresie przedwojennym był proboszczem w jednej z najstarszych parafii w Polsce – w Sadlnie (gmina Wierzbinek). W listopadzie 1939 został rozstrzelany w masowej egzekucji w Piotrkowie Kujawskim. Po wojnie ciało proboszcza zostało ekshumowane i pochowane na cmentarzu w Piotrkowie.

Kolejną postacią będącą jak ksiądz Jan Mikołajczyk członkiem OSP w Tomisławicach, która poniosła śmierć w okresie walk był Stanisław Grabarczyk. Ochotnicza Straż pożarna w Tomisławicach w swoich szeregach miała jeszcze jednego członka, który otarł się w tym okresie o śmierć. Był nim Stanisław Szczepankiewicz, dwukrotnie skazany na śmierć za przechowywanie broni.

Ochotnicza Straż Pożarna w Sompolnie może pochwalić się tradycją sięgającą roku 1900. Założycielem był sompoleński proboszcz, ksiądz Antoni Bludziński. Jednostka otrzymała w roku 1926 sztandar. W trakcie wojny dwóch członków tej jednostki – Stanisław Łukaszewski i Jan Teodorczyk – poniosło śmierć z rąk hitlerowskiego okupanta

Z jednostkami Ochotniczej Straży Pożarnej w Drzewcach (gmina Wierzbinek) i w Synogaci (gmina Wierzbinek) związany był przedwojenny wójt gminy Boguszyce Czesław Krysiński. Za swoją patriotyczną postawę został on w roku 1939 rozstrzelony przez gestapo w lesie koło Zakrzewa.

W czasie okupacji hitlerowskiej ochotnicze straże pożarne nie zostały rozwiązane. Strażacy nadal trwali na posterunku ludzkiego dorobku i ich życia. Największy pożar w tym okresie miał miejsce we wsi Zaryń (gmina Wierzbinek) w pobliżu torów magistrali kolejowej. Pożar ten był połączony z wybuchami amunicji zachowanej z czasów kampanii wrześniowej.

W trakcie kontrofensywy radzieckiej w styczniu 1945 strażacy po raz kolejny ponosili ofiary, wykonując swoje zadania. W wyniku pożarów w Sompolnie, na ulicach Spokojnej i Warszawskiej, jak również w obrębie samego rynku w trakcie akcji ratunkowej spadł z drabiny, uszkadzając sobie kręgosłup Edward Karykowski.

Ochotnicze jednostki Straży Pożarnej od początku swojego istnienia związane są z Polską. Najpierw dbając o zachowanie polskości w okresie zaborów, następnie przez cały okres międzywojenny rozwijając swój potencjał i liczebność krzewiły wśród społeczeństwa świadomość ofiarności dla innych i dla Ojczyzny. Wielu członków ochotniczych straży pożarnych nie wahało się, kierując się miłością i ofiarnością dla Polski, złożyć swoje, często młode życie na ołtarzu Ojczyzny, zgodnie z wychowaniem na które wpływał czas spędzony w OSP.

Krzysztof Żabierek

Bibliografia:
Czyżewski J., Straże Pożarne na terenie miasta i gminy Sompolno, Sompolno 1985.
Czyżewski J., Obszar gminy Wierzbinek w przeszłości i teraźniejszości, Sompolno-Wierzbinek 1989.
Łamaszewski J., W. Pilawski, Księga pamięci funkcjonariuszy pożarnictwa i strażaków ochotników 1939-1945, Warszawa 1986.
Kołtuniak J., Wierzbinek portret gminy, Włocławek-Wierzbinek 2011.

 
PROMOCJA, REKLAMA, PROMOCJA, REKLAMA