SOMPOLNO. Burmistrz Bednarek i skandaliczne warunki życia pewnej kobiety

Komisja Oświatowo-Społeczna Rady Miejskiej w Sompolnie 14 września na swoim wyjazdowym posiedzeniu sprawdziła, co się dzieje na terenie nieruchomości gminnej w Lubstowie (pisaliśmy o tej sprawie tutaj). Okazało się, że żyje tu w skandalicznych warunkach kobieta spoza gminy Sompolno, choć formalnie zameldowana w jednej z miejscowości gminnych. Żyje za zgodą burmistrza Sompolna Romana Bednarka.

Potwierdziło się, że burmistrz na sesji Rady Miejskiej w dniu 29 czerwca wypowiadał banialuki o osobach, które rzekomo na terenie wspomnianej nieruchomości pracują społecznie na rzecz gminy. Nie pierwszy to raz, kiedy publicznie mówił niestworzone rzeczy. Warto przypomnieć, że swoją kadencję rozpoczął od wystąpienia, które okazało się plagiatem przemówienia innego samorządowca. Bednarek zerżnął je z internetu, zachowując się jak uczniak w krótkich spodenkach.

Komisja Oświatowo-Społeczna 17 września przekazała burmistrzowi Sompolna następujący wniosek: ,,Spowodować, aby osoby przebywające na terenie nieruchomości w Lubstowie (przy gorzelni) opuściły ten teren ze względu na zagrożenie ich zdrowia i życia”.

To bardzo mocne sformułowanie. Otwarte pozostaje pytanie, w jakim zakresie organ administracji publicznej, jaką jest burmistrz Sompolna, naruszył prawo wyrażając zgodę na przebywanie osób na terenie nieruchomości gminnej, która nie tylko się do tego nie nadawała, ale nawet stanowiła zagrożenie dla ich zdrowia i życia. Ta sprawa wymaga dogłębnego wyjaśnienia. I przedstawienia opinii publicznej, jakie przepisy w przypadku tej sprawy zostały naruszone. Administracja samorządowa w gminie Sompolno, czyli administracja państwowa, nie może działać według własnego widzimisię. Burmistrza Bednarka też prawo obowiązuje. Prawo i zasady społeczne, bez których nie jest możliwe zbudowanie zaufania do władz publicznych.

 
PROMOCJA, REKLAMA, PROMOCJA, REKLAMA