KONIN. Przez wypalanie traw giną zwierzęta

1

Pożar w Biebrzańskim Parku Narodowym pokazuje, do jakich zniszczeń może doprowadzić wypalanie traw. Na ten problem uczula Państwowa Straż Pożarna w Koninie. W rejonie konińskim dochodzi bowiem także do wielu pożarów traw i poszycia leśnego. W większości przypadków prawdopodobną przyczyną są podpalenia. – W obecnym czasie podpalanie traw jest naprawdę ogromną głupotą. Strażacy powinni przede wszystkim skupiać się na przygotowaniach do wzmożonych zachorowań na COVID-19, a zamiast tego muszą poświęcać czas i ludzi oraz zasoby na zajmowanie się gaszeniem pożarów trawy. Warto bowiem pamiętać, że strażak, który będzie zmęczony po akcji gaszenia takiej łąki, być może po chwili będzie wezwany ponownie na przykład do zabezpieczenia miejsca, gdzie pojawiły się osoby zainfekowane koronawirusem. Ponadto strażacy jadąc do pożaru traw lub poszycia leśnego muszą myśleć nie tylko o sprzęcie gaśniczym, ale również o zabezpieczeniu siebie przeciwko koronawirusowi – informuje kpt. Sebastian Andrzejewski z Komendy Miejskiej PSP w Koninie

Wypalanie traw jest zabronione. Grożą za to wysokie kary, nawet do 5 tysięcy złotych, a w przypadkach, kiedy zagrożone jest mienie lub życie – od roku do 10 lat pozbawienia wolności.

 
PROMOCJA, REKLAMA, PROMOCJA, REKLAMA